federacja.gry-online.pl


Worms 3D

Producent: Team 17 Software
Wydawca: SEGA
Dystrybutor PL: CD Projekt
Kategoria: logiczne / familijne
Data premiery: 31 października 2003
Typ lokalizacji: w całości po polsku

tryb gry: single / multiplayer
tryb multiplayer: LAN / Internet
wymagania wiekowe: brak ograniczeń
nośnik: 2 CD
sugerowana cena: 99,90 zł
sugerowane wymagania sprzętwe:
Procesor P700/800+, 128/256mb+ RAM, akcelerator 3D 32/64mb of RAM



Kolejna odsłona nieśmiertelnych robaków, tym razem w całkowicie nowym, w pełni wykorzystującym grafikę 3D wydaniu. Zastosowanie nowej technologii pozwoliło na wprowadzenie wielu niemożliwych do tej pory rozwiązań i elementów uatrakcyjniających zabawę, takich jak chociażby konieczność stosowania nowych strategii uwzględniających istnienie trzeciego wymiaru.

Pomimo, iż całe otoczenie generowane jest w 3D, gracz podobnie jak w poprzednich, stosujących grafikę 2D częściach gry dalej posiada pełną, ograniczoną jedynie własną inwencją, swobodę deformowania świata w którym oddziały robaków toczą ze sobą pojedynki. Oznacza to, iż może on zniszczyć każdy z elementów otoczenia a na dodatek może to uczynić na wiele sposobów. Nic nie stoi na przeszkodzie, aby najpierw wykorzystując jedną z wielu dostępnych broni przebić się przez oddzielającą nas od przeciwnika przeszkodę a następnie jego samego posłać do krainy wiecznych łowów.

  • Unikalny engine graficzny 3D pozwalający w pełni deformować otoczenie, w którym toczone są pojedynki.
  • Specyficzny klimat i poczucie humoru znane z wcześniejszych części gry, oprawa graficzna utrzymana w charakterystycznym, kreskówkowym stylu.
  • Zmienne warunki pogodowe: wiatr, deszcz, śnieg, cykl dnia i nocy, itp.
  • Bogaty wybór dostępnych broni i innych różnego rodzaju środków eksterminacji przeciwników.
  • Dodatkowa możliwość obserwowania miejsca akcji z oczu któregoś z robaków.
  • Tryb multiplayer pozwalający na toczenie pojedynków z innymi w sieci lokalnej lub poprzez Internet

Worms 3D

Sięgając pamięcią wstecz, przypominam sobie dzień, w którym to po raz pierwszy trafiła w me ręce gra z serii Worms – był to rok 1995. Pamiętam, że zakochałem się w niej tak, jak w mojej wybrance serca – od pierwszego wejrzenia. Była to gra niepowtarzalna, charakteryzowała się ogromną oryginalnością i świetnym, kreskówkowym, humorystycznym światem. W końcu nie codziennie mamy okazję rozegrać batalię sympatycznie wyglądającymi robakami! Obecnie jest to jedna z bardzo popularnych serii i światło dzienne ujrzało już kilka tytułów wchodzących w jej skład. Grę zaliczyć możemy do zręcznościowych strategii turowych, rozgrywanych w bajkowym świecie różowych robaków. Jednak powróćmy może jeszcze do historii.

Tworząc pierwszą część Wormsów w roku 1994 programiści ze studia Team 17 nawet przez chwilę nie spodziewali się, iż ich produkt osiągnie kiedyś miano „kultowego”. W planach mieli ambitny, oryginalny tytuł, który przyciągnie i zainteresuje pewne grono ludzi. Wkrótce po premierze pierwszej części gracze z całego świata pokochali tytułowe „robaki” – choć wtedy bardziej przypominały kilkanaście kwadracików ułożonych na wzór postaci robaka. Po upływie trzech lat gra Worms znacznie ewoluowała, ukazując naszym oczom bardzo przyjazny, wprost bajkowy klimat. Dzięki temu Worms 2 przyciągnęły jeszcze szersze grono graczy, które z każdym dniem się powiększa. Po tym niebywałym sukcesie na sprawdzonym enginie stworzono kolejne dwa tytuły, Worms Armageddon i, całkiem niedawno, Worms World Party.

Co ciekawe, od roku 1997, kiedy pojawiła się gra Worms 2, do 2001 nie nastąpiły żadne widoczne gołym okiem zmiany w silniku gry. Okazał się on nad wyraz udany i zaspakajał wymagania graczy. Świat przedstawiony w widoku 2D przypadł wszystkim do gustu i nikt nie wyobrażał sobie jego zmiany. Jednak czas leci, a technika idzie do przodu, dlatego można było przewidzieć, że prędzej czy później, ukaże się kolejna część „robaków”, oparta o całkiem nowe rozwiązania techniczne. Można powiedzieć, iż zapowiadana właśnie trzecia część gry Worms przejdzie gruntowy remont i zmieni się nie do poznania - ale czy to spodoba się graczom? Postarajmy się rozwikłać ten problem.

Jak już wspominałem, czas idzie do przodu, nie można stać w miejscu, toteż posunięciem jak najbardziej na miejscu było przeniesienie świata Wormsów do pełnego trójwymiaru. Teraz grafika ukazująca się na naszych monitorach ma być o niebo bardziej szczegółowa i jeszcze mocniej przyjazna dla oka. Wprowadzenie trzeciego wymiaru w żaden sposób nie utrudni nam kontroli, lecz znacznie ją ułatwi dzięki zastosowaniu kilku nowatorskich rozwiązań. W dowolnej chwili będziemy mogli przełączyć się do widoku FPP (z pierwszej osoby) i obserwować rozgrywające się wydarzenia z oczu wybranego przez nas robaka. W razie potrzeby będziemy mieli możliwość obracać kamerę o 360 stopni, a także dowolnie ją oddalać oraz przybliżać.

Wszystkie elementy otoczenia mają zostać doskonale dopracowane, a bajkowy klimat, jaki dotychczas nam towarzyszył, zostanie zachowany. Ogólnie nowy silnik graficzny ma cechować się wieloma zaletami i możliwościami. Wspaniale falująca woda, efektowne wybuchy czy warunki pogodowe, takie jak: deszcz, śnieg czy wiatr, znakomicie urozmaicą zabawę. Dodatkowo pojawi się cykl dnia i nocy oraz różne anomalie w postaci wichur, tornad, zamieci czy powodzi. Wszystkie zapowiedzi producentów są bardzo realne, bowiem już teraz możemy zobaczyć na zdjęciach w naszej galerii zadatek tego, z czym będziemy mogli spotkać się podczas rozgrywki. Jeśli chodzi o stronę wizualną, to przejście do nowej technologii 3D było bardzo dobrym posunięciem i zwiastuje ogromny sukces. Co prawda w gronie fanatyków Wormsów słyszałem o osobach, dla których przejście do nowego widoku jest pogwałceniem wszystkich zasad... Uznają to za najgorsze z możliwych rozwiązań, ale z pewnością zmiękną, gdy nadejdzie dzień premiery i zobaczą osobliwy urok wprowadzonego rozwiązania.

Jak to miało miejsce w poprzednich częściach, tak i w tej producenci stworzyli wspaniałe, interaktywne środowisko. W grze Worms oznacza to, że mapa, na której toczyć będziemy swe batalie, może zostać doszczętnie zniszczona. Jeśli dobrze się postaramy, nie zostanie po niej ani śladu! Oczywiście nie zawsze zabawa musi kończyć się tak tragicznie, bowiem mniejsze uszczerbki, uszkodzenia w postaci kraterów po wybuchu granatów czy spalonego podłoża po rozprzestrzenieniu się napalmu staną się widokiem powszednim. Ogólnie powiedzieć można, iż nie będzie elementu na mapie, którego nie moglibyśmy zniszczyć – ten rodzaj klimatu dotychczasowych robaków został znakomicie zachowany.

Żeby zniszczyć mapę, trzeba najpierw użyć do tego nieco arsenału, jakim przyjdzie nam władać. Łącznie będzie to kilkadziesiąt egzemplarzy różnych modeli broni, poszeregowanych w różne kategorie, takie jak: broń palna, ręczna, granaty, broń samonaprowadzająca czy specjalna. W skład każdej wymienionej grupy wchodzić będą narzędzia zagłady znane z poprzednich części, tyle że w formie odrestaurowanej, oraz całkiem nowe, z którymi jeszcze nie mieliśmy kontaktu. Na pewno nie zabraknie kultowej bazooki czy zdalnie sterowanej super owcy, na porządku dziennym będą święte granaty, dynamit, pałka, ciosy karate oraz inne formy eksterminacji wroga. Nie możemy zapominać także o urządzeniach pozamilitarnych, których zastosowanie podczas zabawy będzie bardzo ważne. O czym mowa? Z pewnością nikt z nas nie obejdzie się bez umiejętnych akrobacji na linie czy też bez drążenia podziemnych tuneli. Jednak różnica będzie taka, iż wszystko wyglądać ma bardziej efektownie i w pewnym sensie realistycznie.

Poza arsenałem znów będziemy mogli wykorzystywać skrzynki z wyposażeniem technicznym, w którego skład wchodzić będą: plecaki odrzutowe, podgląd skrzynek na mapie, osłona przeciwrakietowa, celownik snajperski, celownik laserowy oraz wiele innych już sprawdzonych, a także zupełnie nowych elementów wyposażenia, które na dzień dzisiejszy możemy uznać za nadchodzącą niespodziankę, ponieważ producenci nabrali wody w usta i nie chcą zbytnio rozwodzić się nad tym tematem.

Warto również wspomnieć o czymś w rodzaju specjalnych zdolności naszych robaków, jakich dotychczas jeszcze nie było. Nie powiedziano jeszcze dokładnie, na jakiej zasadzie będzie się to odbywało, ale wiemy, że można będzie naszym robakiem za pomocą nadprzyrodzonych zdolności wywołać małe trzęsienie ziemi, zarazę, powódź lub huragan. Wszystko to, w połączeniu z bronią specjalną, daje nam ogromne możliwości bojowe! Bardzo dobrze, że producenci postanowili położyć tak duży nacisk w tym kierunku, zresztą trudno się dziwić, gdyż jest to przecież główny motor napędowy gry.

Już teraz wiemy, że pieczołowicie przygotowywany jest obszerny tryb do gry pojedynczej, w którego skład wchodzić będzie kilkadziesiąt oryginalnych i zróżnicowanych misji. Nie znalazłem żadnych informacji na temat celów zadań, ale dowiedziałem się, iż do prostych należeć nie będą. Wszystko za sprawą sztucznej inteligencji, która wszczepiona zostanie komputerowym okazom robaczej populacji. Ponoć komputer ma sobie radzić znacznie lepiej niż dotychczas. Nie wiem, czy pamiętacie, ale w poprzednich częściach robaki sterowane przez komputer prawie nigdy nie używały liny w celu przemieszczenia się w odległe, trudnodostępne miejsca, przez co rozgrywka często stawała się o niebo prostsza. Ciekawe jak będzie w tym wypadku?

Poza trybem jednoosobowym, udostępniony zostanie też tryb umożliwiający grę za pośrednictwem sieci lokalnej (LAN) lub globalnej (Internet). Kiedy ogarnie nas nuda i poczujemy się samotni, zawsze można będzie podłączyć się do jednego z wolnych serwerów i rozpocząć batalię z bardziej (choć nie w każdym wypadku) myślącymi istotami. Podobno tryb multiplayer ma być kolejną mocną stroną nowej odsłony „robaków” - można było się tego spodziewać, w końcu nastaje era gier online’owych. Co prawda w naszym kraju swobodna gra sieciowa po łączach internetowych jest utrudniona, ale to już tylko kwestia czasu.

Tak właśnie przedstawia się ogólny zarys informacji na temat Worms 3. Po przeanalizowaniu całego tekstu jasno wynika, że przeprowadzony gruntowny remont powinien przypaść do gustu wszystkim dotychczasowym fanom gry i przyciągnąć do ich grona kolejnych. Wygląda na to, iż „robaki” nadchodzą dużymi krokami i to w wielkim stylu, powoli zaczyna się szybsze bicie serca spowodowane dreszczykiem emocji towarzyszącym zbliżającemu się dniu premiery. Ja osobiście tego tytułu wyczekiwał będę z wytęsknieniem, a międzyczasie możemy przejść się na ryby ...

Marek „Toldi” Bazielich

copyright © 2000 - 2014 GRY-OnLine S.A.